Przejdź do treści
pierwszy klasyk

6 pierwszych kroków – zanim zaczniemy przygodę z zabytkowymi samochodami

Wielokrotnie słyszeliśmy podobne pytania od znajomych oraz klientów. Sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się dość prosta. Znajdujemy samochód marzeń – nasz pierwszy klasyk. Robimy research na temat potencjalnych bolączek, następnie poświęcamy odrobinę czasu na wertowanie ogłoszeń. Następnie jedziemy i kupujemy samochód marzeń – odjeżdżamy w stronę zachodzącego słońca, kurtyna opada, wszyscy biją brawa. Ale czy tak to wygląda w prawdziwym życiu? Przecież, jak w przypadku każdego zakupu, możemy dać się ponieść emocjom i poczynić zakup, którego będziemy żałować. Właśnie! Postaramy się dać Wam podstawowe porady od czego zacząć i czego się wystrzegać kiedy chcemy rozpocząć przygodę z klasycznymi autami.

Bez dobrego researchu ani rusz – pierwszy klasyk to nie przelewki

To warunek sine qua non – bez zapoznania się z tematem ciężko podchodzić do jakiejkolwiek inwestycji. Wyobraźmy sobie proces wyboru zwykłego samochodu, do użytku na co dzień, tzw. daily drivera. Rozpoczynamy od określenia swoich potrzeb (czym ma być ten pierwszy klasyk), co do rozmiaru, wyglądu, marki. Następnie zderzamy nasze potrzeby z możliwościami, z jednej strony finansowymi, z drugiej odnośnie podaży, czy choćby dostępnych opcji finansowania. Po drodze oczywiście warto przebrnąć przez niezliczone, przeprowadzone w praktycznych warunkach testy, sprawdzić realne koszty eksploatacji. Wisienką na torcie jest oczywiście odbycie jazdy próbnej w celu weryfikacji pozyskanej wiedzy.

banner kup

A jak wygląda sytuacja w przypadku samochodu zabytkowego?

Jak się możecie domyślić – zupełnie inaczej. Prawdziwy dobry reasearch, w zależności od modelu, jego historii oraz skomplikowania projektu może zająć dobrych kilka miesięcy. Zapomnijcie o tym, że informacje praktyczne, które Was interesują znajdziecie na wyciągnięcie ręki – w przypadku samochodów zabytkowych to tak nie działa. Oczywiście, są modele mniej lub bardziej popularne. Do popularnych wyborów na pierwsze auto możemy zaliczyć wszelakie roadstery (MG MGB, Alfa Romeo Spider, Fiat 124 Spider) lub ikoniczne coupe (Porsche 911, Jaguar E-Type), jednak im bardziej będziemy mieli wysublimowany gust i bardziej będziemy chcieli się wyróżnić w tłumie, tym będzie nam trudniej znaleźć informacje na temat konkretnego modelu. Prasa branżowa często opisuje modele od strony lifestylowej (i nic w tym złego!), jednak jeżeli poszukujemy konkretu, warto rozważyć pomoc kogoś z zewnątrz.

pierwszy klasyk

Ekspert prawdę Ci powie

Dokładnie tak. Wchodzimy na grunt, na którym nasi koledzy, bracia, szwagrowie już często nie są autorytetami. Motoryzacja zabytkowa wymaga doświadczenia. Sami, zanim uznamy, że znamy jakiś model pojazdu na tyle, żeby móc komuś doradzić oglądamy dziesiątki aut, poświęcamy długie godziny w internecie i literaturze, aby z czystym sumieniem móc wypowiedzieć się na dany temat. Nie bójmy się przyznać, że czegoś nie wiemy. Pierwszy klasyk to przede wszystkim pokora. Bezpieczna pozycja w całym projekcie – na koniec dnia ma być dla nas przyjemnością, a nie koszmarem spędzającym sen z powiek (bo i takie historie niestety się zdarzają). Możecie zgłosić się do nas, ponieważ doradzamy w takich sprawach, ale równie dobrze możecie wybrać każdego innego eksperta jakiemu zaufacie w tej tematyce. Obserwujemy branżę i rynek często od wielu lat i jesteśmy w stanie powiedzieć coś więcej na temat sytuacji historycznej pojazdu, przede wszystkim jego wartości, ponad to czy auto jest brzydkie, czy ładne i czy będzie Ci pasować do garażu. 

Praktyka, czyli dotknij zanim kupisz pierwszego klasyka

Nieodzownym punktem każdego zakupu jest możliwość empirycznego przekonania się na temat tego z czym mamy do czynienia. Ten sam element poszukiwań znajduje się również w procesie kupowania auta klasycznego. Nie oszukujmy się, jak bardzo byśmy nie ufali testom, recenzjom, czy opiniom, i tak najlepiej jest się przekonać na własnej skórze, czy dany model spełnia nasze oczekiwania. Jak to zrobić? To akurat stosunkowo proste (pod warunkiem, że poszukujemy stosunkowo popularnego modelu). Społeczności, które zawiązały się dookoła aut zabytkowych są otwarte. Poszukaj grup na Facebook-u, w których zrzeszają się pasjonaci interesującego Cię modelu. Zadaj podstawowe nurtujące Cię pytania. Nawiąż relację, pokaż, że nie jesteś tylko kolejnym oglądaczem, tylko prawdziwym entuzjastą, tak jak wszyscy w tej grupie. Po przełamaniu pierwszych lodów możesz śmiało zapytać, czy ktoś z obecnych w grupie nie mógłby się z Tobą spotkać i pokazać swój egzemplarz. Inną opcją jest udanie się na lokalną (bądź nawet nielokalną 🙂 ) imprezę o tematyce motoryzacji zabytkowej. W ciągu roku odbywają się dziesiątki tego typu wydarzeń, od zlotów, czy rajdów turystycznych po poważne targi. Listę najbardziej znaczących wydarzeń tego typu postaram się ująć w jednym z kolejnych postów. Podczas tego typu imprez z pewnością znajdziesz grupę zapaleńców, którzy z przyjemnością podzielą się dodatkowymi obserwacjami na temat użytkowania, a niewykluczone, że któryś z nich po prostu da Ci się przejechać swoim autem! 

Potwierdź czy na pewno tego szukasz

Ten punkt ma charakter wybitnie subiektywny. Kto ma wiedzieć, czego oczekujesz od auta, jeżeli nie Ty sam/a? Samochód, tym bardziej ten pierwszy klasyk, musi spełniać wiele oczekiwań. Jedną z pierwszych i postawowych rzeczy, o których myślimy jest oczywiście to co widzimy, czyli design. Czy samochód spełnia nasze oczekiwania pod względem estetycznym? Czy nam się podoba? To podstawowe pytania. Możemy je oczywiście poglębić zastanawiając się, czy reprezentują styl epoki, która nas interesuje. Niektórzy uwielbiają stylowe amerykańskie “skrzydlaki” z końca lat 50., inni preferują ostre kształty lat 80.. Kolejną kwestią jest to, czy samochód spełnia nasze potrzeby odnośnie tego jak jeździ oraz jakie ma osiągi. Dla niektórych liczy się przede wszystkim wygląd i tak na przykład pięknie wyglądający Volkswagen Karmann-Ghia Typ 14 nadaje się wyłącznie do bulwarowych przejazdów ze względu na bardzo niską moc. Inaczej ma się sprawa z japońskimi konstrukcjami lat 80. jak np. Nissan 300ZX, który z kolei gwarantuje przyspieszenia znane raczej z dzisiejszych hot-hatchy. Co wybrać? Decyzja należy do Ciebie 🙂

Dokładnie sprawdź stan techniczny

Temat rzeka i na dobrą sprawę kolejny materiał na osobny artykuł. Tak będzie, na pewno tego nie pominiemy! Na chwilę obecną ważnym będzie, abyście przyłożyli maksimum staranności, aby potwierdzić stan techniczny samochodu. Nawet kupując projekt do renowacji warto dokładnie mu się przyjrzeć, ponieważ rzetelna ocena pomoże Wam zaoszczędzić nawet dziesiątki tysięcy złotych. Od czego zacząć w przypadku pierwszego klasyka? Od tego co widać – ocena stanu powłoki lakierniczej, ślady napraw blacharskich. Pamiętajmy, że technologie napraw zmieniały się na przestrzeni lat i auto, które zostało poddane naprawom w latach 80., czy 90. może odstawać od tego co dzisiaj rozumiemy pod pojęciem “naprawa po drobnej kolizji”. Warto przyjrzeć się dokładnie wszystkim podzespołom w poszukiwaniu wszelkich przejawów niesprawności. Wycieki, rdzawe naloty oraz ślady niedawnych napraw powinny wzbudzić Waszą czujność. Postaramy się, aby jak najbardziej przybliżyć Wam te kwestie w dużo precyzyjniejszych ramach, w odpowiednim dziale, gdzie znajdziecie wszelkie szczegółowe informacje na temat konkretnych modeli aut. Poza wskazanymi i dość oczywistymi kwestiami, warto sprawdzić stan galanterii, chromów, ponieważ ewentualna renowacja to dość droga zabawa, nawet jeżeli jest to Wasz tani pierwszy klasyk. Koszt zaczyna się od kilkunastu tysięcy złotych za komplet chromów na aucie, a to w przypadku, kiedy elementy nie wymagają większych napraw. Przyjrzyjcie się dokładnie, na podstawie wcześniejszego researchu, temu co może być trudne do zdobycia w danym modelu. Może się okazać, że znaczący element jest trudno dostępny, a uszkodzony, zepsuje Wam całą frajdę z eksploatacji.

Czytaj, śledź, analizuj – pierwszy klasyk na Was czeka

Cierpliwość to podstawa. Czytaj artykuły, buszuj w internecie, szukaj dodatkowych informacji. Śledź co dzieje się w ogłoszeniach, sprawdzaj ceny interesującego Cię modelu. Analizuj czy to jest dokładnie to czego szukasz, a w końcu to Twój pierwszy klasyk. Proces zakupu auta to dość skomplikowany proces emocjonalny. specjaliści od sprzedaży z pewnością dobrze go znają. Tym co mogę polecić w przypadku takiego zainteresowania jest maksymalne odizolowanie emocji od chłodnej kalkulacji, która prawdopodobnie na koniec dnia jest najlepszym doradcą. Zadawajcie sobie w głowie podstawowe pytania, które padły w tym artykule, a z pewnością znajdziecie wyjątkowe auto, które spełni wasze oczekiwania. Ale…kto spełnia marzenia bez emocji?